facebook youtube twitter Google+
Nie jesteś jeszcze zalogowany!    
img_topbaner/topbanner5.png

Pięciu byłych premierów mówi jednym głosem

 

Relacja z I Kongresu Gospodarczego

Grażyna Sroczyńska, prezes zarządu Ramzes Sp. z o.o.

 

Szóstego marca br. w Auli Politechniki Warszawskiej odbyła się pierwsza edycja Polskiego Kongresu Gospodarczego, który zgromadził kilkuset słuchaczy, wielu znamienitych panelistów oraz prelegentów. Wydarzenie, w którym miałam przyjemność uczestniczyć, było ucztą intelektualną dla elit mających wpływ na polską gospodarkę, czyli przedsiębiorców oraz przedstawicieli władz Państwowych, gromadząc w murach uczelni specjalistów i przedstawicieli bardzo wielu branż i zawodów.

 

Prezydent Lech Wałęsa Inauguracją kongresu była krótka laudacja Lecha Wałęsy, który, określając się mianem rewolucjonisty, zachęcał do rewolucyjnych zmian w gospodarce i do zrewolucjonizowania samego zdewaluowanego obecnie kapitalizmu. Najważniejszym zadaniem państwa wg Lecha Wałęsy jest tworzenie warunków gospodarczych, generujących nowe miejsca pracy. Drugim, równie istotnym aspektem, jest dbanie przez państwo o najważniejsze wartości, których kultywowanie i wspieranie buduje kulturę kraju oraz ma wielkie znaczenie dla jakże ważnych, nie tylko dla gospodarki, relacji międzyludzkich.

 

Pomimo atmosfery kryzysu w jakim przyszło nam żyć, dane o Polskiej gospodarce są bardzo dobre, co daje podstawy do optymizmu na przyszłość. W 2011 eksport wzrósł o 10,5%, PKB wzrosło o 4,3%. W stosunku do roku 2010 zysk banków w roku 2011 wzrósł o 30% i wyniósł 15,7 mld zł, co, w latach spadku zaufania do instytucji bankowych, również powinno nastrajać pozytywnie.

 

'Polska gospodarka ma solidne podstawy' – tak twierdziło wielu prelegentów. 'Kryzys stworzył nam nowe realia gospodarcze, w których przyszło nam żyć i musimy do tego przywyknąć.' Natomiast warto mieć świadomość - jak twierdzi Maciej Witucki, Prezes Grupy TP - że w obliczu dyskusji o bankructwie Grecji, bezrobociu w Hiszpanii, z jakim Polska nigdy nie miała do czynienia oraz brakiem finansowania niezbędnych reform na Węgrzech, polscy przedsiębiorcy i polscy konsumenci radzą sobie bardzo dobrze.

 

Konferencja składała się z kilku tematycznych paneli. Ja pozwolę sobie zwrócić szczególną uwagę na dwa z nich.

 

W pierwszym panelu zatytułowanym „Przyszłość Polskiej gospodarki – szanse i zagrożenia” prowadzonym przez Tomasza Lisa wzięło udział między innymi pięciu naszych byłych premierów (Tadeusz Mazowiecki, Włodzimierz Cimoszewicz, Józef Oleksy, Leszek Miller oraz Kazimierz Marcinkiewicz), którzy, z poziomu już byłych decydentów, omawiali największe bolączki współczesnej gospodarki krajowej oraz wskazywali działania, które powinny być aktualnie najważniejsze dla rządu.

 

Pięciu byłych premierów

 

Wśród wielu różnych odpowiedzi, nie dało się nie zauważyć, że premierzy znaleźli w swoich wypowiedziach wspólny mianownik i każdy z nich przywołał bezwzględną konieczność inwestycji w badania i rozwój oraz w budowaniu społeczeństwa nastawionego na wiedzę. Nastawianie się na technologię docierającą z krajów Europy zachodniej czy Stanów Zjednoczonych, odsuwa nas od czołówki najszybciej rozwijających się krajów. Ilość zgłaszanych przez nas patentów jest tak niewielka, że plasuje nas na samym końcu w rankingach. "Polsce potrzebny jest strategiczny plan, który podniesie inwestycje na badania i rozwój" – twierdzi Leszek Miller.

 

Wg Józefa Oleksego w obliczu utraty zaufania do pieniądza i instytucji kapitalizmu najlepszą drogą dla polskiej gospodarki jest tworzenie infrastruktury dla innowacyjności i kreacji, co przełoży się na dobre nastroje inwestorów i konsumentów, a to da wymierne efekty dla gospodarki. Państwo powinno promować potencjał umysłów własnych obywateli, co szłoby w parze z niezbędną promocją innowacyjności, a to z kolei byłoby paliwem dla promocji powszechnej edukacji.

 

Kazimierz Marcinkiewicz zwrócił uwagę na fakt, iż w naszym kraju, pomimo aktualnie już 20% wykształcenia wyższego naszego społeczeństwa, poziom edukacji jest bardzo niski, a nasze uczelnie plasują się na samych końcach rankingów uczelni wyższych. "Polska przedsiębiorczość jest fenomenem" – twierdzi Kazimierz Marcinkiewicz i dodaje, że tego czego nam na pewno brakuje to wiedzy, o którą powinno zatroszczyć się Państwo. "Polsce potrzeba skoku cywilizacyjnego" – mówi dalej Marcinkiewicz – „ze wzrostem gospodarczym 5-7%, gdzie podstawą jest rozwój nauki. Musimy wrócić do korzeni ustroju, czyli do wolności, w tym wolności gospodarczej, a skoro w Polsce przez trwające w nieskończoność spory sądowe, nie ma sprawiedliwości, to znaczy że źle używamy wolności. A skoro nie ma sprawiedliwości, to bez niej silne i stabilne Państwo nie istnieje."

 

Leszek Miller zwrócił uwagę na destrukcyjną rolę sondaży, przez które każde istotne decyzję na szczeblu rządowym są odsuwane, gdyż na pierwszy plan wysuwają się tabelki sondażowe. Wg byłego premiera byłoby więcej śmiałych, chociaż niekoniecznie popularnych, decyzji, gdyby nie widmo sondaży, które opóźniają wiele niezbędnych decyzji. Trudno się z tą wypowiedzią nie zgodzić. Premierzy dbając o dobrą opinię dla swoich poczynań, sugerują się wynikamy sondaży, a tym samym rezygnują ze śmiałych i potrzebnych dla gospodarki posunięć lub w najlepszym przypadku odsuwają decyzje w czasie. Zdaniem Leszka Millera - "Powszechny dostęp do najważniejszych usług edukacyjnych i zdrowotnych powinien być priorytetem w działaniach obecnego rządu."

 

Według Tadeusz Mazowieckiego gospodarka to naczynia powiązane zatem trudno jest wskazać jeden, czy dwa elementy, natomiast dodał, że obecny premier jednym z bardzo istotnych elementów dla gospodarki już się zajął i on kibicuje tym działaniom.

"Rządzenie to dokonywanie wyborów"– mówi Włodzimierz Cimoszewicz - a największą bolączką naszych czasów jest brak umiejętności szukania kompromisu, bez uciekania się do opinii obywateli wyrażonej w referendum, którego przeciwnikami jednogłośnie byli wszyscy zgromadzeni na kongresie premierzy.

 

Pięciu byłych premierów

Drugi panel poświęcony Finansom był równie interesujący. Wzięli w nim udział Zbigniew Jagiełło, Prezes Zarządu PKO BP; Krzysztof Kalicki, Prezes Zarządu Deutsche Bank Polska; Andrzej Klesyk, Prezes PZU SA; Małgorzata Zaleska, Członek Zarządu NBP oraz poseł na sejm RP, Adam Szejnfeld. Moderatorem był Mariusz Grendowicz, Prezes BRE Banku w latach 2008-2010, który w rozmowie z zaproszonymi gośćmi próbował szukać odpowiedzi między innymi na pytanie, czy Polska umie korzystać z pozycji lidera jakim jest na tle globalnego kryzysu? Paneliści zgodnie stwierdzili, że kryzys zawsze jest szansą dla gospodarki, pod warunkiem, że zostanie dobrze zdiagnozowany, tym bardziej, że polski sektor bankowy w roku 2011 odniósł bardzo duży sukces, wypracowując olbrzymi zysk, co daje szanse powrotu zaufania do banków.

 

Pewnym niebezpieczeństwem dla polskiego sektora bankowego jest projekt tzw. trzeciej umowy bazylejskiej zwany inaczej CRD 4 - twierdzili zgodnie paneliści. Celem umowy jest przywrócenie porządku w bankowości, jednak planowana większa integracja w ramach grup bankowych i możliwość zarządzania płynnością banku na poziomie grupy, może spowodować, że Polski nadzorca straci kontrolę nad systemem bankowym, co wg Prezesa Jagiełły "jest to bardzo złe rozwiązanie dla Polski”. Takie zapisy mogą spowodować gwałtowny odpływ np. linii kredytowych, co spowoduje zdecydowany wzrost kosztów kredytu.

 

CDR4 ma z założenia zwiększyć bezpieczeństwo, jednak - wg profesor Zaleskiej –nadzorcy krajowi powinni mieć prawo do stawiania wymogów kapitałowych. W duchu tej dyskusji powstały pytania, co dalej z solidarnością społeczną w Unii Europejskiej? Czy to co dobre dla jednostki, jest dobre dla ogółu? Czy w obliczu planowanych zmian w sektorze bankowym pojawi się nowy model solidarności społecznej?

"Pomagać - to nie tylko wspierać finansowo" – mówią prezesi – "należy odchodzić od pomocy rozumianej jako jałmużna." Pomoc powinna kosztować, aby nie popaść w spiralę uzależnienia się od niej. W dobie kryzysu i powstających nowych regulacji należy pochylić się nad odpowiedzią na istotne jednak pytanie, co zrobić, żeby w jednoczącej się jednak Europie jedni nie żyli kosztem drugich.



Ramzes-OnLine
Czy wiesz, że ...

poleć stronę drukuj do góry


TYTUŁ OKNA





Czytam dane, proszę czekać...
Strona korzysta z plików cookies zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki dostępu lub przechowywania plików cookies w Twojej przeglądarce.
x